5 najlepszych filmów o milionerach z przypadku

W kinie częściej spotkamy się z motywem „od zera do milionera” – inspirującymi historiami o bogactwie i pozycji społecznej zdobytej ciężką pracą, aniżeli z filmami wykorzystującymi motyw „fortuny kołem się toczącej”. Dziś przedstawiamy 5 najlepszych filmów o milionerach, którzy inteligencją nie grzeszą, a bogactwo i zaszczyty spłynęły na nich nieoczekiwanie. Propozycje innych dobrych filmów wykorzystujących ten motyw, jak zawsze mile widziane w komentarzach. Wszelkie gatunki dozwolone: od głupiej komedii po dramat obyczajowy.

Miejsce 5 – Szajbus

Szajbus

Niezdarny i nierozumny chłopiec (eufemistycznie to ujmując), konstruuje rewolucyjne okulary. Wynalazek sprawia, że zostaje właścicielem niebotycznej fortuny i zdobywa serce wymarzonej dziewczyny.

Arcykomiczny Steve Martin, groteskowe sceny i czarny humor. Komedia iskrząca się humorem typowym dla filmów spod znaku dumb comedy (głupie komedie). Mimo że film pojawił się na liście najśmieszniejszych amerykańskich filmów wszech czasów, w Polsce nie zyskał popularności.

Miejsce 4 – Drobne cwaniaczki

Drobne cwaniaczki

„Antycypując byłam pełna abominacji”, czyli allenowska satyra na nowobogackich, którzy świat wyższych sfer chcą poznać od A do Z. Nie spotkamy tu neurotycznego i cynicznego intelektualisty, ale zwykłych zjadaczy chleba, którzy przez przypadek dorabiają się fortuny.

Regularnych wybuchów śmiechu nie będzie, ale przyjemnie spędzony czas gwarantowany. Bohaterowie ujmują prostolinijnością, a ich ekskluzywne, kiczowato wyposażone życie budzi sympatię.

Miejsce 3 – Wystarczy być

Wystarczy być

„Wystarczy być” to liryczna opowieść o samotnym człowieku, który jest analfabetą, nie posiada dowodu tożsamości, a jego jedynym przewodnikiem po świecie jest telewizor. Z powodu wypadku trafia do domu wpływowego biznesmena i polityka, zaskarbia sobie jego względy i błyskawicznie robi karierę w elitarnych kręgach Ameryki.

Pod płaszczykiem tej zabawnej historii, z nieco naiwnym biegiem wydarzeń, kryje się głębsze przesłanie. Dobra, stonowana tragikomedia dla koneserów kina.

Miejsce 2 – Nieoczekiwana zmiana miejsc

Nieoczekiwana zmiana miejsc

W wyniku eksperymentu społecznego, będącego kaprysem multimilionerów, zdolny biznesmen zostaje zepchnięty na najniższe szczeble drabiny społecznej, a żebrak trafia do nowojorskiej śmietanki towarzyskiej. Opowieść jednak nie poprzestaje na wykorzystaniu motywu toczącej się kołem fortuny. Po odkryciu intrygi multimilionerów, bohaterowie planują słodką zemstę…

Żywiołowa komedia gęsta od nagłych zwrotów akcji i żartów sytuacyjnych. Do sukcesu filmu znacznie przyczynił się Eddie Murphy, który nadając swojej roli wyraźny koloryt, położył kamień węgielny pod swoją imponującą karierę i zdobył rzeszę wiernych fanów na całym świecie.

Miejsce 1 – Forrest Gump

Forrest Gump

„A że byłem multimilionerem i lubiłem swoją pracę, więc kosiłem trawę za darmo”  logika tego zdania (albo raczej jej brak) jest w pewnym sensie kwintesencją perypetii życiowych Forresta Gumpa.

„Forresta Gumpa” nikomu przedstawiać nie trzeba. Film o miliarderze z przypadku, weteranie wojny w Wietnamie, a przede wszystkim o człowieku z wielkim sercem, szybko zyskał status kultowy. By oddać doniosłość znaczenia tego filmu, który niejako wrósł się emocjonalnie w kanon sztuki filmowej, w podręcznikach filmowych zaczął funkcjonować termin Gumpizm, a krytycy ochrzcili Forresta dumnym mianem „idioty doskonałego”.

moonglasses