6 najlepszych filmów o giełdzie, bankach i firmach inwestycyjnych

Miejsce 6 – Ryzyko (2000)

Ryzyko

Film o smarkaczu oszołomionym zapachem pieniędzy, który dołącza do firmy maklerskiej pogrążanej w malwersacjach i korupcji. Produkcja na pewno będzie interesująca dla tych, którzy sami zajmują się inwestowaniem i handlem papierami wartościowymi. Drażniąca natomiast jest fabuła i postacie – wydmuszki.

Miejsce 5 – Chciwość (2011)

Chciwość

Kulisy wydarzeń, które odbiły się echem na całym świecie. „Chciwość” pokazuje newralgiczny moment, gdy pracownicy banku inwestycyjnego dowiadują się, że stoją u progu wielkiego kryzysu finansowego.

Film dla obeznanych w temacie. W chłodny sposób pokazuje początki kryzysu finansowego, który rozpoczął się w 2007 roku na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych subprime.

Miejsce 4 – Spekulant (1999)

Spekulant

Nick Leeson do „grania na giełdzie” podchodził jak do gry w kasynie. Jego spekulacje na kontraktach terminowych doprowadziły do upadku najstarszego banku brytyjskiego (straty osiągnęły 827 mln £). Scenariusz filmu został oparty na jego autobiograficznej książce „Łajdak na giełdzie”.

Z mojej strony dodam, że cała historia zasługuje na remake, bo film jest (tylko) interesujący.

Miejsce 3 - Glengarry Glen Ross (1992)

Glengarry Glen Ross

Nowy szef podupadającej firmy handlującej nieruchomościami ogłasza konkurs: ten pracownik, który zrealizuje najwięcej zaległych zleceń, dostanie Cadillaca, drugi w konkursie otrzyma zestaw noży, a reszta zostanie zwolniona z pracy. Film opisywany jest jako „studium osobowości w sytuacji zagrożenia”.

Siłą napędową „Glengarry Glen Ross” są przede wszystkim aktorzy: Al Pacino, Alec Baldwin, Ed Harris i Kevin Spacey.

Miejsce 2 – Wilk z Wall Street (2013)

Wilk z Wall Street

Jordan Belfort sprzedałby lód Eskimosom – był demonem Wall Street, wspiął się na wyżyny swojej kariery, moralnie upadł najniżej jak się da.

Film jest szokująco wulgarny i obsceniczny. Scorsese nie wyważa proporcji między emocjonalną szarżą, a treścią historii.  To, że film nakręcono z pazurem i utrzymano go w dekadenckim nastroju, to za mało powiedziane…

Ciągle nie mogę uwierzyć, że coś takiego mogło się znaleźć w twórczej „puli genowej” Scorsese. Trzeba jednak przyznać, że trudno oprzeć się magnetycznej roli Leonardo DiCaprio.

Miejsce 1 – Wall Street (1987)

Wall Street

Historia osadzona w czasach, gdy Amerykanie jeździli do Europy jak na wielką wyprzedaż, a gdy ich kraj kichnął, reszta świata dostawała grypy. Film pokazuje losy młodego i ambitnego maklera, który by zdobyć uznanie i protekcję najgroźniejszego rekina Wall Street, sprzedaje dobro swojej rodziny.

Rola życiowa Michaela Douglasa, żelazna klasyka kina i numer 1 w tej tematyce.

moonglasses

Liczba komentarzy: 10

Jaki jest Waszym zdaniem najlepszy film, który rozgrywa się w jednym pomieszczeniu?