Piątek po duńsku: „Polowanie”

Polowanie (2012) – dramat społeczny

Polowanie

Nauczyciel zostaje niesłusznie oskarżony o molestowanie córki swojego przyjaciela. Niewinne kłamstwo dziewczynki staje się kamyczkiem wywołującym lawinę – mieszkańcy dokonują samosądu na nauczycielu. Lincz zamienia jego życie w koszmar.

Poruszający dramat obwołany najlepszym duńskim filmem 2012 roku. Reżyser filmu wyznał, że to prawdziwe wydarzenia były punktem zapalnym, powodem do napisania scenariusza, a potem posunął się o krok dalej i określił Polowanie” filmem niezwykle duńskim, bo opisującym narodowe fobie i uprzedzenia.

Filmów o tej tematyce powstało już wiele, ale zniuansowany sposób narracji i doskonała gra aktorska czyni „Polowanie” obrazem wyjątkowym.

* * *

Inne duńskie filmy, które mogą Ci się spodobać:

  • W lepszym świecie
  • Uczta Babette
  • Festen
  • Otwarte serce

Uczta Babette (1987)

Uczta Babette

W kilku zdaniach o duńskiej kinematografii:

Duńskie kino polecić trzeba przede wszystkim tym, którzy ze znudzeniem i grymasem na twarzy patrzą na produkcje poszatkowane i zmielone przez „filmowy kombajn” od efektów specjalnych.

Manifest Dogma 95′ (podpisany w latach 90. przez duńska awangardową grupę filmową) dał początek najbardziej nowatorskiemu prądowi w historii kinematografii. Postulował za oczyszczeniem kina z efektów specjalnych i zbędnych dodatków. Duńscy filmowcy zaczęli kręcić kamerą ,,z ręki”, bez budowania scenografii, w naturalnym otoczeniu i oświetleniu. Współczesne kino duńskie mocno wyróżnia się na tle światowego kina.

Film - dogma 95

Kino duńskie w skrócie:

  • często podawane ,,na surowo” (Dogma 95′)
  • kino, które żywi się codziennością
  • duńska kinematografia dała światu: Larsa von Triera, Susanne Bier i Madsa Mikkelsena

moonglasses

Liczba komentarzy: 3

  • Też polecam „Polowanie”. Przed chwilą skończyłem oglądać. Dobry film, przemyślany scenariusz i klimatyczne ujęcia. Mads Mikkelsen faktycznie świetny. Bardzo przygnębiający film, który pokazuje, jak płytkie mogą być relacje z ludźmi, których uważamy za bliskich. Wystarczy dziecięca wyobraźnia i odwalający fuszerkę psycholog, by zniszczyć drugiemu człowiekowi życie – w tym relacje z „najbliższymi”. Film nie obfituje w akcję, jednak zapada w pamięci. Zakończenie daje do myślenia. PS Świetny pomysł na cykl. Miłe odstępstwo od wałkowania amerykańskich hitów kasowych. ;)
  • Naprawde dobry dramat psychologiczny! Polecam wszystkim fanom dobrego kina.
  • fajny pomysl na cykl :)